E-samochody na kieszeń Kowalskiego

27.03.2019 19:39:19

Podziel się

Elektromobilność to przyszłość motoryzacji. Ministerstwo Energii planuje, że do 2040 r. sprzedaż samochodów elektrycznych wyniesie nawet 41 mln sztuk rocznie. Grupa Volkswagen już zapowiada elektryczny model w cenie przystępnej dla Kowalskiego. O wyzwaniach, które stoją przed polską elektromobilnością będą rozmawiać eksperci podczas kongresu MOVE, towarzyszącego największym w Polsce targom motoryzacyjnym Poznań Motor Show.

- Tematem tegorocznych targów motoryzacyjnych jest elektromobilność. Grupa MTP jako profesjonalny organizator wydarzeń, nie tylko organizuje targi, ale podąża za globalnymi tendencjami i wyznacza trendy dla całej branży. W tym roku stawiamy na e-mobility. Planując wydarzenia towarzyszące Poznań Motor Show zadbaliśmy o to, aby mówić o przyszłości motoryzacji. Temat będzie poruszany przez ekspertów podczas Kongresu MOVE Mobility & Vehicles. E-samochody będę też widoczne na stoiskach wystawców,  zarówno w wersji gotowej do sprzedaży, jak i w formie aut koncepcyjnych – mówi Tomasz Kobierski, wiceprezes zarządu Grupy MTP.  

Perspektywiczny rynek

Potencjał wzrostowy rynku elektromobilności jest ogromny i będzie się przyczyniał do wzrostu w innych gałęziach gospodarki. Już dziś wiadomo, że obecny potencjał produkcyjny będzie niewystarczający. Producenci aut zgadzają się, że ok. roku 2035 od trzydziestu do czterdziestu procent sprzedaży samochodów w Europie będą stanowiły samochody elektryczne. Branża motoryzacyjna inwestuje więc w rozwój technologii, by w przyszłości zapewnić pożądaną podaż e-aut.

- Do 2023 roku globalnie Grupa VW zainwestuje w elektromobilność 30 miliardów euro. Te inwestycje w ciągu najbliższych 10 lat pozwolą wprowadzić na rynek 70 modeli samochodów elektrycznych. W ciągu najbliższych 10 lat sprzedaż w całej Grupie VW osiągnie 22 miliony sztuk na całym świecie – deklaruje Tomasz Tonder, dyrektor ds. PR i Corporate Affairs Groupy Volkswagen.

Ministerstwo Energii prognozuje, że na świecie w 2040 roku na 2 mld pojazdów poruszających się po drogach, aż 500 mln będzie posiadało napęd elektrycznych. W konsekwencji należy oczekiwać gwałtownego wzrostu sprzedaży pojazdów elektrycznych – dziś sprzedaje się rocznie ok. 500 tys. samochodów elektrycznych, natomiast w 2040 roku będzie to nawet 41 mln sztuk.

Na targach Poznań Motor Show prawie wszyscy wystawcy stawiają na samochody z alternatywnymi źródłami zasilania. Wśród samochodów Grupy VW zaprezentowane będę samochody elektryczne nowej generacji m.in. , Audi e-tron, który już jest w ofercie oraz sześć samochodów koncepcyjnych: ID. CROZZ, Audi Eleaine, sportowy samochód PB 18, który do do 100 km/h rozpędza się w 2 sekundy, Audi Q4 concept Skoda VISION E, a na stoisku samochodów użytkowych - VW ID. BUZZCargo.

- Poza samochodami z napędem elektrycznym, które zaprezentuje Volkwagen Group Polska, na Poznań Motor Show swoją polską premierę będzie miał np. model KIA  e-NIRO. Z kolei Alfa Romeo zaprezentuje absolutną nowość, czyli model Tonale - koncepcyjny model SUV-a wyposażony w napęd hybrydowy typu plug-in). Model ten to także pierwszy w historii Alfa Romeo średniej wielkości SUV.  Nie zabraknie też reprezentacji Hyundai (Kona Electric, IONIQ Electric) oraz Porsche 971 Panamera Turbo S E-Hybrid – mówi Dariusz Wawrzyniak, dyrektor targów Poznań Motor Show.

E-auto na kieszeń Kowalskiego

Do tej pory jedną z barier rozwoju e-mobilty była cena.  Samochody elektryczne, dostępne dziś w ofercie VW - model Golfa i VW up, - są droższe od samochodów spalinowych porównywalnej klasy. Ten rok ma być jednak przełomowy, bo na rynek zostaną wprowadzone samochody nowej generacji, pozbawione mankamentów poprzednich modeli, w dużo niższej cenie.

Podczas pierwszego dnia targów Motor Show Grupa VW ogłosi cenę samochodu elektrycznego dostosowaną do portfela Kowalskiego. Będzie to kompaktowy model z rodziny ID. wielkością porównywalny do Golfa. Również cena będzie porównywalna do kwoty, jaką trzeba wydać na popularnego Golfa z silnikiem wysokoprężnym. Przyjmowanie zamówień na ten model rozpocznie się w maju, a seryjna produkcja jeszcze w czwartym kwartale tego roku. – Chcemy  aby samochody elektryczne były dostępne nie tylko dla milionerów, ale dla milionów – zapowiada Tomasz Tonder.

Ładowarka pod każdym blokiem

Wyzwaniem dla elektromobilności w Polsce jest też dostępność infrastruktury do ładowania samochodów elektrycznych. Obecnie mamy ok. 800 punktów ładowania, a według ustawy o elektromobilności potrzebujemy 6000 takich stacji. 

– Połowa użytkowników ładuje samochód elektryczny w domu, najczęściej w nocy, kiedy użytkownik śpi, a auto stoi w garażu. Ok. 25 proc. stanowi ładowanie w trakcie pracy. Tylko 1 na 4 przypadki ładowania samochodu będzie się odbywało w podróży czy infrastrukturze miejskiej. Oznacza to, że razem z samorządami stoimy przed wyzwaniem wprowadzenia rozwiązań umożliwiających ładowanie samochodów nie tylko w przestrzeni publicznej, ale też na osiedlach wielorodzinnych – prognozuje Karol Obiegły, dyrektor operacyjny Grupy VW.

W przyszłości na każdym osiedlu możemy mieć współdzielone ładowarki osiedlowe. Rolą samorządów jest opracowanie lokalnych programów wsparcia rozwoju tej infrastruktury. Lokalne władze z reguły z zaciekawieniem podchodzą do takich rozwiązań, bo rozwój elektromobilności to szansa na ochronę środowiska i poprawę jakości życia w szczególności mieszkańców dużych miast. Według Ministerstwa Energii największy wpływ na jakość powietrza w Warszawie ma właśnie transport, bo aż 63% zanieczyszczeń generuje  transport.

- W dużych aglomeracjach musimy chronić mieszkańców od zanieczyszczeń i  i hałasu.  Rozwiązaniem są samochody i autobusy elektryczne. Konieczna jest współpraca samorządu, biznesu motoryzacyjnym ale też firm kurierskich, bo handel przez internet cieszy się dużą popularnością, więc powinniśmy stworzyć im możliwość dostarczania towaru. Przykładem może być miasto Hamburg  – mówił podczas zeszłorocznego kongresu MOVE Jacek Jaśkowiak, Prezydent Miasta Poznania.